Święto Szkoły – reportaż

Mglisty poranek nie zapowiadał dobrej pogody. Od bardzo wczesnego rana w obu budynkach szkoły krzątało się mnóstwo osób, ale jakoś nikt nie myślał o zajęciach, wszak to dziś obchodzimy (zaległe co prawda) święto 200-lecia Szkoły Podstawowej w Zabierzowie.

 

Około godziny 09.00 w budynku przy ulicy Szkolnej zaczęli zbierać się pierwsi goście pragnący zwiedzić nowo ukończoną inwestycję, jaką było drugie skrzydło „starej” szkoły. W pięknych salach dzieci z grup przedszkolnych oglądały za szybami (jak w akwarium) tłum nieznanych sobie w większości osób, który z zaciekawieniem podziwiał i komentował dopiero co ukończone dzieło architektów edukacyjnych. Młodzież z klas I – VI nerwowo przygotowywała się do tradycyjnego z takich okazji występu przed szerszą publicznością. Sprawdzenie nowego sprzętu audio–wizualnego w nowej auli o nieco zaskakującym kształcie przebiegło pomyślnie, ostatnie próby śpiewu i tańca dokończono i goście oraz uczniowie poproszeni zostali o wyjście przed budynek. Tam w podniosłej atmosferze wśród przemówień, modlitw, podziękowań odbyło się oficjalne odsłonięcie tablicy pamiątkowej naszego od kilku lat nowego patrona Janusza Korczaka. Uciekające na wietrze balony ucieszyły nie tylko jego, ale i nieco już zniecierpliwionych przemowami uczniów.

 

Następnie rozpoczął się pokaz umiejętności wcześniej przygotowanych do tego uczniów. Chór śpiewał, grupki młodzieży tańczyły i wykonywały wymyślne układy choreograficzne, wzruszeni rodzice doglądali swoich pociech, publiczność żywiołowo reagowała na rytm, ruch oraz zaangażowanie młodzieży.

 

Po tej części goście przenieśli się do budynku przy ulicy Kolejowej (byłe gimnazjum, o którym powoli zapominamy…, chociaż kilku gości z rozrzewnieniem go wspominało w trakcie uroczystości). Przy wejściu Księga Gości. Elegancko (galowo) ubrani przedstawiciele braci uczniowskiej witali i oprowadzali po budynku. Na korytarzach wystawy prac uczniowskich i pracowników szkoły, w salach warsztaty dla gości – pracownie otworzyły swoje podwoje i prezentują uczniowskie projekty. W jadalni poczęstunek dla odwiedzających dziś szkołę gości (pyszności cukiernicze przygotowane przez każdą z uczących się w budynku klas). Oficjalna część artystyczna rozpoczęła się na hali sportowej około 11.00. Podniosła atmosfera, poczet sztandarowy, Hymn i kolejne przemówienia, podziękowania … (tym razem bez modlitw). Kto nie wierzy, słucha słów lektora wzbogaconych materiałem fotograficznym dotyczącym dwustu lat historii szkoły. Ach, kiedyś to były czasy… Poznaliśmy nazwiska ludzi związanych z początkami i rozwojem szkoły. Niektóre z nich na stałe zagościły w nazwach ulic. Wielu gości ze wzruszeniem przypomniało sobie swoje lata pracy i przebywania w tej placówce, ale : – Poloneza czas zacząć – ruszyli uczniowie klas ósmych w barwnych strojach. Wśród nich Lajkonik przypomina, że jesteśmy niedaleko grodu Kraka i zwyczaje krakowskie nie są nam obce. Na scenie co chwilę urozmaicał nam czas chór uczniowski. Specjalnym prezentem dla naszego patrona była scenka teatralna przygotowana przez klasę siódmą, dotycząca utworu „Król Maciuś Pierwszy” (trochę dziś zapomniana, ale nie w naszej szkole!). Jednak najbardziej serca publiczności skradła para taneczna trzecioklasistów, która brawurowo wykonanym „miksem” kilku klasycznych tańców opanowała na chwilę salę sportową, przygotowując nas do ceremonii ślubowania klas pierwszych. Dzieciaki lekko zestresowane pięknie i humorystycznie nas powitały rymowankami, potem złożyły przysięgę i dostąpiły z rąk dyrekcji pasowania (bezpiecznym ołówkiem, nie gimnazjalną szablą).

 

Na zakończenie wspólną pieśnią pożegnał tę część obchodów chór uczniowski. W międzyczasie pamiątkowe medale oraz upominki wręczały wyznaczone do tego grupki uczniów. Po programie artystycznym hala powoli opustoszała, ekipy porządkowe przygotowały ją do następnego dnia (tym razem nauki), a goście jeszcze przez około godzinę mogli zwiedzać pracownie i brać udział w szkolnych warsztatach przygotowanych przez naszych nauczycieli i uczniów (o poczęstunku w jadalni już wspominaliśmy). Jeszcze tylko ankieta (dotycząca języków obcych) i goście pełni wrażeń mogli opuścić budynek i udać się na zasłużony odpoczynek.

 

Pogoda, która rano nie zachęcała, okazała się być cudownym uzupełnieniem dnia uroczystości. Zgranie wszystkiego w harmonijną całość – „szacun” dla wszystkich organizatorów. Życzymy sobie i wam kolejnych sukcesów.

 

Dominik Sierant

A- A A+